niedziela, 1 kwietnia 2012

1.


Rozdział 1 :

Siedziałam na treningu od około 3 godzin , wszyscy wychodzili jednak ja zostałam .Nagle dostałam sms’a od mojego kochanego „ braciszka „ :
„ Harry :
Witam cię kochana siostro ! Będziemy z chłopakami w Londynie, więc może łaskawie w końcu ich poznasz ! Masz może jakiś występ nie długo to będzie dobra okazja .
Xxxxx .; ) „
Odpowiedziałam że ma farta bo akurat jutro mam występ i mogę się z nimi spotkać. Jego odpowiedź była prze słodka .
„ Harry:
To dobrze , dobrze . Gdzieś tak około 15 będziemy w twoim mieszaniu  , tak wiem nie będzie cie . Pamiętaj ! Mam klucze..Stęskniłem się za tymi twoimi dołeczkami .  xoxox. „
Odłożyłam telefon i zaczęłam dalszy trening.
Tymczasem u 1D :
-Oj  Harry wszyscy wiemy że  lubisz wyrywać kolejne panienki , ale przestań tak romansować przez ten telefon ! `wykrzyczał Lou.
- Nie romansuję , albo raczej romansuję ale z siostrą  spotykamy się z nią jutro . ` spojrzał z pod burzy kręconych loków poważnym wzrokiem .
- Gemma jest w Londynie ?! `Spytał lekko zszokowany Niall
- Nie Nina  , ma jutro  spektakl więc będziecie mieli okazje poudawać poważnych dżentelmenów .
- aaa to mów że z kuzynką a nie robisz jakieś zmyłki . 
- to siostra , tyle że cioteczna, ale traktuję ja jak siostre . ` powiedział zbulwersowany Harry .
- tak wiemy ` powiedziała cała czwórka jednocześnie .
- co miało znaczyć  „ będziecie mieli okazję poudawać poważnych dżentelmenów „ my nimi jesteśmy ! ` obraził się Lou a Zayn i Liam patrzeli się na niego z drwieniem w oczach i zaczęli się śmiać .
Następnego dnia :
Cała piątka równiutko  o 19 , ubrana w garnitury  pięknie uczesana stawiła się w teatrze i zajęła wyznaczone miejsca. Chłopcy ze zniecierpliwieniem czekali aż zgasną światła i zacznie grać muzyka .Nagle Liam zapytał z dziwnie zafascynowaną miną jak tak właściwie wygląda Nina .odpowiedź Harr’ego była prosta „ jak każda baletnica za chuda . jest śliczna i podobna do mnie  ,ale wiem jak ją odróżnicie od innych  sformułuję to tak natura Chojnie ją obdarzyła . Wszyscy zaczęli po cichu chichotać bo spektakl się właśnie zaczynał .Harry, Liam , Louis , Niall i Zayn  siedzieli z otwartymi buziami obserwując cudownie poruszająca się młoda dziewczynę. Po około 2 godzinnym spektaklu wyszli wszyscy zszokowani tym co zobaczyli.
- nie wierzyłem że mogę się podniecić na balecie . ` powiedział oszołomiony Louis .
-a mam powiedzieć to Elenor  ? ` ze wzrokiem podwójnego agenta powiedział Liam.
- eee wcale nie taka ładna jak  mówiłeś Harry . ` zaczął się tłumaczyć Lou.
-Dobra cicho wszyscy poczekamy na nią przed szatnia , bo to u niej się dzisiaj zatrzymujemy.
I nagle z szatni wyszył niziutka brunetka zarzucająca burzą loków i żegnająca się z jedna z baletnic.
Nina:
-Harry ! ` rzuciłam się na ramiona kuzyna i zaczęłam go całować z każdej strony .Chłopak po chwili ściągnął mnie z siebie , mocno przytulił i przemówił swoim cudownym głosem.
-spokojnie mała . ` uśmiechnął się i odsłonił swoje śnieżnobiałe zęby .
-jestem tylko o 15 cm niższa !!! ` wykrzyczałam i przytupałam noga.
- tymtyrymtym teraz to już foch z przytupem i melodyjką . ` cała szóstka zaczęła się śmiać.

- tak w ogóle to jestem Nina . ` podałam rękę każdemu z nich  a moje oczy spotkały cudowne oczy  wyższego ode mnie słodkiego bruneta o ciemnej karnacji z tego co powiedział nazywa się Zayn . –wiem że będziecie spali w moim mieszkaniu i że przyjechaliście taksówką ,więc chodźcie do mojego auta i wrócimy do domu . `każdy bez wyjątku powędrował do moje Nissan’a  ,gdy ruszyłam jednogłośnie prosili bym zwolniła.
- jaki to model ? `w niebieskich oczach Niall’a było widać zaciekawienie.
-Patfinder , jest fajny ,ale myślałam czy by go nie sprzedać.
- zwariowałaś auto jest nieziemskie i grzechem byłoby pozbycie się go .
-dziękuję za rade Liam. ` przebijając się przez ulice Londynu dotarliśmy na moje osiedle i ochoczo powędrowaliśmy do mojego apartamentu na 9 piętrze. Dźwięk otwartej windy zmusił mnie do wyszukania w wielkiej torbie kluczy , jednak zostałam wyręczona przez Zayn’a który wyciągnął klucze z mojej kurtki mówiąc.
- tu są .  ` jejku jakie on ma cudowne oczy , NIE! Nina nie wolno ci tak myśleć masz faceta.
-dzięki .  uśmiechnęłam się - myślałam ze będą się zachowywać jak na tych szurniętych Viedo Diary i rozwalą mi moje mieszkanie , ale oni są naprawdę cudowni . ` wyszeptałam Harr’emu do ucha.
- to naturalne że jesteśmy cudowni . ` mogłam się tego spodziewać Louis usłyszał to co powiedziałam .
-wchodźcie  , jak widzę już się rozgościliście  zjecie coś ? ` musze się zachować jak porządna gospodyni .`-jeśli wam to nie przeszkadza to puszczę muzykę , nienawidzę ciszy .
- jasne , a co będzie do jedzenia ? ` zapytał NIall. zaczynam wierzyć w każde słowo które mówił Harry , . Włączyłam soundtrack  z filmu Mamma Mia.
- dziś kuchnia hinduska bo na taka złożył zamówienie młody. ` wskazałam kciukiem najmłodszego członka zespołu .
- czy ja słyszę dancing queen ?  z łazienki wybiegł Louis w samych spodniach i szczoteczką w buzi .jego widok doprowadził nas do łez <oczywiście  takich szczęśliwych > .

Wieczór spędzaliśmy w milej  zabawnej atmosferze , Louis i Liam co chwile wymyślali nowe śmieszne rzeczy .Moim osobistym sukcesem jest to że jedzenie nie było zatrute i im smakowało . Miłym akcentem był taniec mój i Zayn’a do piosenki „Thank You For The Music „ .Niestety wieczór pod koniec się popsuł .

Zayn:

Nina jest cudowna , tylko szkoda że zajęta ile bym dał bym to ja mógł być na miejscu jej chłopaka .Nagle zadzwonił jej telefon  , ona wróciła cala zapłakana mówiąc niezrozumiałe wyrazy .

- zapowiada się ciekawie . ` walnąłem tylko Lou w ramię i razem z Harrym zaczęliśmy się wypytywać co się stało .

-Po prawie 2 latach związku , wybaczeniu mu 2 zdrad  skończył to przez telefon . idiota . ` uspokoiła płacz i ku mojemu zdziwieniu przytuliła się do mnie a nie do swojego kuzyna.

-Porozmawiaj z Zayn’em on tez ostatnio został „porzucony „  , myślę że ja i chłopcy położymy się spać .Dobranoc. ` ucałował ją w policzek , reszta zamknęła się w swoich pokojach i zostaliśmy sami. wyszliśmy na taras i zaczęliśmy rozmawiać.

- chcesz jednego , tylko nic nie mów młodemu bo mnie zabije. ` wyciągnęła paczkę papierosów ukrytą obok doniczki z kwiatami .

- nie dzięki , usiłuję rzucić . ` automatycznie zgasiła papierosa i przeprosiła. Później rozmawialiśmy i rozmawialiśmy ,aż w końcu zasnęliśmy na podwieszonym dość dużym , okrągłym  leżaku .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz