Rozdział 1 :
Siedziałam na treningu od około 3
godzin , wszyscy wychodzili jednak ja zostałam .Nagle dostałam sms’a od mojego
kochanego „ braciszka „ :
„ Harry :
Witam cię kochana siostro !
Będziemy z chłopakami w Londynie, więc może łaskawie w końcu ich poznasz ! Masz
może jakiś występ nie długo to będzie dobra okazja .
Xxxxx .; ) „
Odpowiedziałam że ma farta bo
akurat jutro mam występ i mogę się z nimi spotkać. Jego odpowiedź była prze
słodka .
„ Harry:
To dobrze , dobrze . Gdzieś tak
około 15 będziemy w twoim mieszaniu ,
tak wiem nie będzie cie . Pamiętaj ! Mam klucze..Stęskniłem się za tymi twoimi
dołeczkami . xoxox. „
Odłożyłam telefon i zaczęłam
dalszy trening.
Tymczasem u 1D :
-Oj Harry wszyscy wiemy że lubisz wyrywać kolejne panienki , ale
przestań tak romansować przez ten telefon ! `wykrzyczał Lou.
- Nie romansuję , albo raczej
romansuję ale z siostrą spotykamy się z
nią jutro . ` spojrzał z pod burzy kręconych loków poważnym wzrokiem .
- Gemma jest w Londynie ?!
`Spytał lekko zszokowany Niall
- Nie Nina , ma jutro
spektakl więc będziecie mieli okazje poudawać poważnych dżentelmenów .
- aaa to mów że z kuzynką a nie
robisz jakieś zmyłki .
- to siostra , tyle że cioteczna,
ale traktuję ja jak siostre . ` powiedział zbulwersowany Harry .
- tak wiemy ` powiedziała cała
czwórka jednocześnie .
- co miało znaczyć „ będziecie mieli okazję poudawać poważnych
dżentelmenów „ my nimi jesteśmy ! ` obraził się Lou a Zayn i Liam patrzeli się
na niego z drwieniem w oczach i zaczęli się śmiać .
Następnego dnia :
Cała piątka równiutko o 19 , ubrana w garnitury pięknie uczesana stawiła się w teatrze i
zajęła wyznaczone miejsca. Chłopcy ze zniecierpliwieniem czekali aż zgasną
światła i zacznie grać muzyka .Nagle Liam zapytał z dziwnie zafascynowaną miną
jak tak właściwie wygląda Nina .odpowiedź Harr’ego była prosta „ jak każda
baletnica za chuda . jest śliczna i podobna do mnie ,ale wiem jak ją odróżnicie od innych sformułuję to tak natura Chojnie ją obdarzyła
. Wszyscy zaczęli po cichu chichotać bo spektakl się właśnie zaczynał .Harry,
Liam , Louis , Niall i Zayn siedzieli z
otwartymi buziami obserwując cudownie poruszająca się młoda dziewczynę. Po
około 2 godzinnym spektaklu wyszli wszyscy zszokowani tym co zobaczyli.
- nie wierzyłem że mogę się
podniecić na balecie . ` powiedział oszołomiony Louis .
-a mam powiedzieć to Elenor ? ` ze wzrokiem podwójnego agenta powiedział
Liam.
- eee wcale nie taka ładna
jak mówiłeś Harry . ` zaczął się
tłumaczyć Lou.
-Dobra cicho wszyscy poczekamy na
nią przed szatnia , bo to u niej się dzisiaj zatrzymujemy.
I nagle z szatni wyszył niziutka
brunetka zarzucająca burzą loków i żegnająca się z jedna z baletnic.
Nina:
-Harry ! ` rzuciłam się na ramiona kuzyna i
zaczęłam go całować z każdej strony .Chłopak po chwili ściągnął mnie z siebie ,
mocno przytulił i przemówił swoim cudownym głosem.
-spokojnie mała . ` uśmiechnął
się i odsłonił swoje śnieżnobiałe zęby .
-jestem tylko o 15 cm niższa !!!
` wykrzyczałam i przytupałam noga.
- tymtyrymtym teraz to już foch z
przytupem i melodyjką . ` cała szóstka zaczęła się śmiać.
- tak w ogóle to jestem Nina . `
podałam rękę każdemu z nich a moje oczy
spotkały cudowne oczy wyższego ode mnie
słodkiego bruneta o ciemnej karnacji z tego co powiedział nazywa się Zayn .
–wiem że będziecie spali w moim mieszkaniu i że przyjechaliście taksówką ,więc
chodźcie do mojego auta i wrócimy do domu . `każdy bez wyjątku powędrował do
moje Nissan’a ,gdy ruszyłam jednogłośnie
prosili bym zwolniła.
- jaki to model ? `w niebieskich
oczach Niall’a było widać zaciekawienie.
-Patfinder , jest fajny ,ale
myślałam czy by go nie sprzedać.
- zwariowałaś auto jest
nieziemskie i grzechem byłoby pozbycie się go .
-dziękuję za rade Liam. `
przebijając się przez ulice Londynu dotarliśmy na moje osiedle i ochoczo
powędrowaliśmy do mojego apartamentu na 9 piętrze. Dźwięk otwartej windy zmusił
mnie do wyszukania w wielkiej torbie kluczy , jednak zostałam wyręczona przez
Zayn’a który wyciągnął klucze z mojej kurtki mówiąc.
- tu są . ` jejku jakie on ma cudowne oczy , NIE! Nina
nie wolno ci tak myśleć masz faceta.
-dzięki . uśmiechnęłam się - myślałam ze będą się
zachowywać jak na tych szurniętych Viedo Diary i rozwalą mi moje mieszkanie ,
ale oni są naprawdę cudowni . ` wyszeptałam Harr’emu do ucha.
- to naturalne że jesteśmy
cudowni . ` mogłam się tego spodziewać Louis usłyszał to co powiedziałam .
-wchodźcie , jak widzę już się rozgościliście zjecie coś ? ` musze się zachować jak
porządna gospodyni .`-jeśli wam to nie przeszkadza to puszczę muzykę ,
nienawidzę ciszy .
- jasne , a co będzie do jedzenia
? ` zapytał NIall. zaczynam wierzyć w każde słowo które mówił Harry , . Włączyłam
soundtrack z filmu Mamma Mia.
- dziś kuchnia hinduska bo na
taka złożył zamówienie młody. ` wskazałam kciukiem najmłodszego członka zespołu
.
- czy ja słyszę dancing queen
? z łazienki wybiegł Louis w samych
spodniach i szczoteczką w buzi .jego widok doprowadził nas do łez <oczywiście takich szczęśliwych > .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz